Ciekawostki

Bitwa płci: jak Billie Jean King stanęła w obronie praw kobiet w sporcie

Bitwa płci: jak Billie Jean King stanęła w obronie praw kobiet w sporcie

Ciekawe pomysły /... Niewiarygodne fakty Dyskryminacja kobiet w sporcie jest wciąż palącym problemem. Odmienne warunki treningowe, mniejsze nagrody pieniężne i niewygodne stroje to tylko niewielka część trudności. Są jednak tacy, którzy uważają, że sport kobiecy jest gorszy od męskiego zarówno pod względem jakości, jak i widowiskowości, a zatem nie ma na co narzekać. W 1973 roku tenisistka Billie Jean King rzuciła wyzwanie tym uprzedzeniom, przyjmując zaproszenie do "bitwy płci" z Bobbym Riggsem.


Na

długo

zanim Serena Williams i Maria Szarapowa zagościły na stałe w rankingach Forbesa, zarobki kobiet, nawet w tej elitarnej dyscyplinie sportu, pozostawiały wiele do życzenia w porównaniu z mężczyznami. Dopiero od początku ery Open w 1968 roku można było zarabiać pieniądze w tenisie, a różnica w wysokości nagród była imponująca. Na przykład, gdy przyszła legenda Billie Jean King wygrała swój pierwszy Wimbledon, otrzymała około 1000 dolarów, podczas gdy Rod Laver (mistrz mężczyzn) zarobił prawie 3000 dolarów.

Zarówno King, jak i wielu innych tenisistów nie zgadzało się z tym zarządzeniem. W dużej mierze dzięki wysiłkom Billie, która doprowadziła do powstania nowej trasy i zagroziła bojkotem turniejów, różnica w zarobkach zaczęła się zmniejszać. Jednak sport kobiecy wciąż był traktowany jako nowość, a sportsmenki nie były traktowane poważnie.


Jednym

z najbardziej zagorzałych krytyków walki kobiet o równouprawnienie był Bobby Riggs, emerytowany tenisista, który wciąż pragnął uwagi i sławy. W 1973 roku Riggs miał 55 lat, ale jego duch rywalizacji nie słabł. A szum wokół swojej osoby osiągnął dzięki ostrej krytyce jakości kobiecego tenisa i żądaniu spotkania z najlepszymi zawodniczkami na korcie. "Kobiety należą do sypialni i kuchni, taka jest kolejność" - to filozofia Bobby'ego. Zazwyczaj ci, do których podchodził, po prostu go ignorowali, ale tamtej wiosny australijskiej mistrzyni Margaret Court skończyła się cierpliwość. O jej niesamowitych osiągnięciach możecie przeczytać w innym naszym artykule.



Court była wówczas światowym numerem jeden, jej kariera była u szczytu, mimo narodzin dzieci. Do dziś światowy sport czci rekordy Małgorzaty, których nie jest w stanie pobić żadna kobieta ani mężczyzna. Jako pierwsza przyjęła wyzwanie Riggsa, a pierwsza wersja "bitwy płci" odbyła się 13 maja 1973 roku. Margaret była zupełnie nieprzygotowana do gry z Bobbym i przegrała z nim dość szybko i bardzo łatwo 6-1, 6-2.

Zawodnik był oszołomiony, ale zwycięzca tego pojedynku był zdeterminowany, by na tym nie poprzestać. Riggs natychmiast nasilił swoje ataki na kobiecy sport i zaczął lansować tezę, że teraz pozostało już tylko pokonać Billie Jean King - a wtedy udowodni światu, że kobiecy tenis jest bezwartościowy.


Świadoma

odpowiedzialności, jaka spoczywała na jej barkach, Billie mimo wszystko przyjęła ofertę byłego tenisisty, mimo że wcześniej odmówiła mu. Zawodniczka zrozumiała, że nie ma wyboru, jeśli chce zachować swoje ciężko wywalczone prawa do gry po stronie kobiet. Rzucając wyzwanie, Riggs stwierdził, że jest gotowy do gry na każdej nawierzchni, a nawet jest w 100% pewny swoich umiejętności. Przed meczem Bobby stwierdził z przekonaniem: "Powiem wam, dlaczego wygram. Ona jest kobietą, a oni nie mają takiej stabilności emocjonalnej".

Oczywiście nie spodziewał się, że po pokonaniu Margaret Court będzie miał jakiekolwiek problemy. Na to spotkanie przygotowano nawet specjalne warunki, w szczególności nagroda dla zwycięzcy została ustalona na 100 000 dolarów, co było ogromną sumą jak na tamte czasy, szczególnie biorąc pod uwagę, że był to tylko jeden mecz.


Latem

1973 roku świat był w uszy, i to nie tylko dla fanów sportu. Mecz został zaplanowany na 20 września, a 30 000 biletów rozeszło się błyskawicznie. Zdecydowano, że mecz będzie transmitowany w najlepszym czasie antenowym, a uwaga - nie było żartów! Ale sami przeciwnicy byli na to przygotowani, postanowili zrobić spektakularne show z tego spotkania. Tak więc na boisku każdy pojawił się na swój sposób: Billy'ego na złotych noszach niosło czterech nagich po pas lekkoatletów, a Bobby'emu towarzyszyli jego kumple. Na trybunach panowała karnawałowa atmosfera, a po wymianie prezentów przez zawodników, rozpoczęła się walka!


Triumf kobiecego sportuWobec

spojrzeń kibiców rywalki przystąpiły do działania. Początkowo Billie zostawała w tyle, ale w pierwszym secie odebrała podanie Riggsowi i wyrównała wynik, pokazując tym samym swoją siłę. Jego sztuczki, które stosował w meczu z Margaret, nie sprawdziły się tutaj, gdyż King zaczął dominować w polu karnym, wywierając presję na zawodniku po drugiej stronie. Trzymała się swojej taktyki przez wszystkie trzy gemy, by ostatecznie wygrać mecz 6-4, 6-3, 6-3.



Bobby Riggs i jego swawola zostali pokonani, a Billie Jean King nie tylko udowodniła równouprawnienie płci, ale także odebrała pensję, na którą od dawna zasługiwała, oraz piękne trofeum. I choć pokonany emeryt domagał się rewanżu, wydaje się, że przyjął porażkę z pokorą, przyznając, że nie docenił umiejętności swojego przeciwnika.

Później Riggs zmienił swój stosunek do kobiet i nie uważał już, że ich miejsce jest tylko w kuchni. On i Billy stali się nawet dobrymi kumplami i razem uczestniczyli w pobocznych projektach, nie związanych już z tenisem.



Mecz, który obejrzało około 90 milionów widzów na całym świecie, na zawsze zmienił postrzeganie kobiet w sporcie. Billie Jean King nie tylko broniła siebie i swoich ówczesnych koleżanek, ale walczyła w imieniu przyszłych pokoleń sportsmenek i wszystkich dziewcząt i kobiet, które chciały robić to, co społeczeństwo uważało za "niekobiece".



Nic dziwnego, że ta niesamowita historia stała się podstawą jednego z najlepszych filmów fabularnych o walce kobiet o swoje prawa, w którym główną rolę zagrała Emma Stone. Koniecznie sprawdźcie to. Omówienie artykułu
  • Historie sukcesu sławnych i bogatych
Powiedz znajomym: Zaprenumeruj magazyn:
  • Czytaj także
  • Comments Off on

Zobacz również